Chciałyśmy podzielić się z Wami zdjęciami dekoracji, które wykonałyśmy na weselu w lipcu. Niekonwencjonalne zlecenie, z powodów, o których napiszemy troszkę dalej, od razu bardzo nam się spodobało. Ale po kolei – zacznijmy od sali – miało być retro, pastelowo, swobodnie, ale z pomysłem, więc ostatecznie zdecydowałyśmy się na motyw wstążek. Powielone na suficie, stołach i krzesłach tworzyły spójną całość, dodając neutralnej sali weselnej bardzo ciekawego charakteru. Niesamowitego klimatu nadawały całości drobne lampki zwieszone u sufitu wśród wstążkowych girland. Naprzeciw wejścia, już od progu, gościom rzucał się w oczy napis „Kobylarze witają”, malowany białą farbą na lnianej tkaninie. Miejscem, które najbardziej zwracało uwagę gości był stół Młodej Pary, a wyrazista dekoracja z gałęzi, lampek, inicjałów i starych zdjęć była nie tylko efektowna, okazała się również niezwykle fotogeniczna, świetnie posłużyła jako tło do zdjęć podczas samego wesela.

Stoły poza wstążkowymi detalami dekorowały rustykalne bukiety kwiatów w słoikach. Jedno z naczyń miało etykietę z numerkiem, do którego była przyporządkowana lista gości wyeksponowana przed wejściem. Dla każdego gościa przy nakryciu czekał drobny prezencik, pocztówka ze zdjęciem Pary Młodej, doskonała do rodzinnego albumu czy w ramkę. Przewiązana koronkową wstążką, z gałązką gipsówki prezentowała się naprawdę uroczo.

Dekoracja słodkiego stołu była bardzo rustykalna, oprócz polnych bukietów, znalazły się na nim pobielone skrzynki na owoce służące jako podesty. Kilka świeczek, kolorowe słomki i napis dobrze uzupełniały się z kilkoma wstążkowymi akcentami. Cały efekt był wzmocniony przez stary drewniany stół w naszym ulubionym klimacie. Kącik z księgą gości umiejscowiony był obok starych drzwi, na których zawieszony były zdjęcia Młodej Pary. Niektórym pewnie znana z innych realizacji chmurka stała się tłem dla zdjęć gości, którzy do dyspozycji mieli również kilka fotobudkowych gadżetów.

Na początku wspomniałyśmy, że to zlecenie nie było zupełnie standardowe. W czym tkwi niezwykłość przedsięwzięcia dekoratorskiego tego dnia? Otóż wszystkie elementy, które przygotowałyśmy, wieczorem przeniosłyśmy z sali, gdzie Dzień Zaślubin celebrowała z Parą Młodą rodzina, na strych w kamienicy, w której Młodzi mieszkali. Tam odbywała się druga cześć wesela, z przyjaciółmi i znajomymi. Piękny, stary strych w ciągu dwóch godzin zaaranżowałyśmy przy pomocy naszych dekoracji na miejsce, naszym zdaniem, bardzo klimatyczne. Blatem bufetu były stare drzwi, drabina zamieniła się w mały drinkbar, skrzynki na owoce stały się meblami, światełka oplatały belki wiązarowe, a wnętrze w całości prezentowało się naprawdę ciekawie.